Dzielimy się z wami kawałkiem naszego sobotniego wieczoru z Martą i Łukaszem.

Złąpaliśmy ich, odpoczywających od Warszawy, na Karwieńskich błotach. I wracaliśmy od nich tego wieczoru ucieszeni,

przyjemnie zmęczeni i wdzięczni za ciepłe rozmowy, atmosferę i przytulną ucztę w kamperze ze smażonym chlebem

i serem była też sesja, jakby przy okazji bez stylizacji i koncepcji, ale emocjonalnie i z dużą miłością ❤